Menu

zanikajacyzawodczlowiek

Bajki, wiersze, opowieści, pamiątki - czyjaś obok - i autoterapia.

Klawisz

kkk8884

 

Gdy zamknę me oczy i pozbędę się świata

Dotykam białych czarnych, personas non gratas

Me palce lekko suną po dźwiękach ulotnych

Czy to już spełnienie? Czy to ledwie dotyk?

 

Chopin był człek ckliwy i wszyscy to wiemy

Słabość miał do kobiet, szczególnie do jednej.

Tęsknił za ojczyzną, to też łatwo widać

W Japonii do dziś chcą to za nas okiełznać.

 

Teraz zmiana klimatu, nowe czasy przyszły

Siedzę przed pianinem, gotowa i chętna.

Mnożą się dźwięki, emocje z umysłu

Da się? A jakże, toż to wiolonczela

Fortepian rzęzi, klawisz zęby gubi

Cała orkiestra ile może robi

Muzyk swe klawisze jak może hołubi

A tu nic, cisza fortepian nie stroi

 

Całe szczęście publika średnio wyrobiona

Nie słyszy, jak bardzo niestrojnie

Tylko dyrygenta dęto wzdęta żona

Pod nosem szepce coś, że to nie przystoi

 

Wracamy do początku, wszyscy się starają

Chopin powrócił ze swoją rzewną nutą

Nie Polacy, Japońce machają batutą

Pianista z siebie daje ile tylko może

A że inni grajkowie dobrze stymulują

Gra jak zaklęty pod muzy urokiem

 

I tylko spójrzmy, jak w morał zaklęty

Kto ma wsparcie, powala talentem.

A my, małe żuczki bez umiejętności

Możemy się zasłuchać i klaskać do kości.

 

© zanikajacyzawodczlowiek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci